czwartek, 5 kwietnia 2012

gliniane pisanki


Dziś "na tapecie" alternatywa dla pisanek. Ceny jajek szybują w górę, może więc warto zastanowić się nad możliwością wykonania tradycyjnych pisanek bez użycia jaj... Oczywiście jeśli ma się ochotę na tzw. wkład własny:)
Proponujemy stworzenie pisanek z masy modelarskiej/ ewentualnie można pobawić się modeliną, masą solną, etc...



Z masy modelujemy jaja. Niestety nie jest rzeczą łatwą osiągnąć płynne perfekcyjne kształty, jakie tworzy natura ;)



A następnie- malujemy!
Dowolna technika, dowolne kolory, dowolne ornamenty, dowolna interpretacja...




Z gotowych pisanek możemy utworzyć "gniazda dekoracyjne":

... udekorować stół:

  ... połączyć z innymi dekoracjami wielkanocnymi, i nie tylko...

Powodzenia!!!







zdjęcia: K.K.

wtorek, 3 kwietnia 2012

sznurkowe wydmuszki



Święta Wielkanocne nadchodzą wielkimi krokami, wiosna niestety chwilowo nie- tym bardziej pora na Wielkie Świąteczne Wystrojenie Domu na Wiosnę!

Jeśli nie satysfakcjonuje Cię zakupienie gotowych stroików z supermarketu, poniżej znajdziesz być może interesującą propozycję wykonania własnoręcznie dekoracji wielkanocnych. Zadanie z kategorii "łatwe"- idealne dla dzieciaków.
Sznurkowe Wydmuszki!

Składniki:
- baloniki (tyle, ile wydmuszek)
- kolorowe nici/sznurki (idealnie sprawdzi się mulina)
- klej uniwersalny

Klej mieszamy w spodku z odrobiną wody. Baloniki dmuchamy, aż osiągną wielkość zbliżoną do jaja. Nitkę moczymy w kleju, a następnie oplatamy nią balonik w stylu "artystyczny nieład" :). Kiedy już wszystkie baloniki zostaną oplecione, kładziemy je w ciepłym miejscu do wysuszenia.
Po wyschnięciu zaś następuje najlepsza część programu- przekłuwanie baloników i ich wyciąganie z wnętrza "wydmuszki".




Teraz możemy tworzyć dowolne kompozycje. Plecionki nieźle prezentują się w szklanych naczyniach, zwłaszcza kiedy mogą fitrować światło (kolejny powód dla słońca aby pojawiło się na Wielkanoc;).





Ciekawym zastosowaniem dla naszych wydmuszek będzie również zamocowanie ich za pomocą kolorowych tasiemek na lampie nad stołem/ w oknie/ w ramie obrazu... lub gdziekolwiek jeszcze wyobraźnia podpowie...




zdjęcia: K.K.




wtorek, 14 lutego 2012

Korzenie

O korzenie należy dbać. To jest nasz początek, nasza historia, nasza kultura. To coś, co za chwilę zostanie zapomniane, wyginie... Kultywujmy więc tradycję, pozwólmy jej przetrwać jak najdłużej, mimo że z roku na rok coraz bardziej okrojona- niech trwa!
Jedną z wymierających profesji jest tworzenie pieców kaflowych. Tylko zdun wie, w jaki sposób wypalać kafle tygodniami, jak "budować" piec, żeby ogień nie wygasł, jak tworzyć ognisko domowe- dosłownie i w przenośni.
A jakąż przyjemność daje przytulenie się do gorącego pieca po powrocie z mroźnych spacerów, przycupnięcie obok, ogrzanie dłoni na kolorowych kaflach... Jeśli dom na wsi to na pewno piec kaflowy!
Zapraszamy do obejrzenia kilku takich dzieł w domostwie zduna z krwi i kości- pana Wiktora Polaka z Nowego Targu


Poniżej kuchnia, wokół której kręci się życie właścicieli.
Czerwony piec to jej serce, które "pulsuje" cały czas nadając rytm domowi.


Finezyjny sufit odkrywa prawdę o artystycznej duszy domowników:

W drugiej części kuchni podobny motyw, inna kolorystyka:

W salonie okazały reprezentacyjny piec ze zdobieniami:


Drugi kominek w części dziennej dużo prostszy, dzięki zachowawczej ornamentyce bardziej współczesny, niemniej jednak również ze zdobnym detalem wokół wkładu.
Ten kominek ogromnie przypadł nam do gustu- jest "swojski", ale szlachetności nadają mu ciemne kafle.



W łazience połączone zostały płytki ze sklepu z wypalanymi na miejscu kaflami o pięknej spękanej powierzchni szkliwa:







zapraszam również na stronę:  www.kaflarnia.pl

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...